Gorące tematy: Wybory 2020 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
187 postów 1679 komentarzy

tatarka

Tatarka - "Ty który stwarzasz jagody królika z marchewką lato chrabąszczowe cień wielki małych liści/.../ spraw niech poeci piszą wiersze prostsze od wspaniałej poezji" -ks. Jan Twardowski

Już koniec karnawału

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nieodwracalnie mija kolejna godzina pokory.

 

GDYBANKA
 
Gdybyś mnie ujrzał wychodząc z wanny,
A ja byłabym, tym różanym chochołem za oknem,
 
Co pomyślałbyś sobie, w tę chwilę co wszystko zmienia?
 
Gdybyś mnie spotkał w drodze do ślubu,
A ja byłabym kamieniem i wpadła ci do buta,
 
Czy poszedłbyś dalej raniąc stopę? Poszedłbyś dla zguby?
 
Gdybyś wśród ksiąg znalazł mnie przypadkiem,
We wierszu pisanym w noc jaśminową,
 
Czy rzekłbyś – myliłem się. Pióro wciąż skrzypi.
 
Lecz twoje miłowanie stało na jednej nodze jak bocian,
I odfrunęło na jednej nodze jak bocian –
 
Zastawiając zimowe przestrzenie różowej jutrzenki.
 
 
 
 
 

KOMENTARZE

  • Tatarko
    Rożowa jutrzenka oniemiała nad wzgórzem stała, zadając sobie pytanie: Czy na takie miłowanie dziewczyna czekała?

    Pozdrawiam radośnie:)))
  • i te nasze nadzieje
    prawie spełnione
    w kolejne godziny pokory
    obracają się
    nieodwracalnie

    dziejów życia to zapis.....
    pozdrówko
  • @Tatarka
    Po Twojej absencji, która spowodowała, że kultura zaczęła nam siadać, co chyba nie tylko ja zauważyłem, chciałby powitać Cię serdecznie.
    Miło, że jesteś!
    Odpowiem Ci na Twój ciepły wiersz, wierszem swoim i może nie tyle ciepłym, co rozgrzewającym.
    Mamy koniec karnawału, Twój powrót, a także temat Twojego wiersza, tak więc mam nadzieję, że mój w stosunku do wymienionych okoliczności nie będzie mocno odbiegać.
    Moje uniesienia po spotkaniach z postacią z "Onej" czasem odbierają mi obie nogi, a pocałunki okazują się być niekiedy przyczyną utraty świadomości, przed czym lojalnie chciałbym ostrzec ewentualnych amatorów schadzki z mą lubą, ale zazdrosny nie jestem.

    ONA

    O miłości moja wielka, czuła, piękna i złocista !!!
    Zawsze w życiu pomny będę pocałunku Twego w usta.
    Gdy Twe ciało z moim ciałem, przenikliwie się jednoczy,
    chuć gorąca mnie przenika, patrząc w Twoje złote oczy.

    Szepczesz mi cudowne słowa o miłości i tęsknocie,
    o krainie skąd pochodzisz, wyścielonej ślicznym wrzosem.
    Szepczesz mi o krajobrazach i widokach wręcz wyśnionych,
    i o życia cud witrażach, kolorowym szkłem przeszklonych.

    Nie codziennie Cię spotykam, na życiowym swoim szlaku,
    zawsze jednak w myśli chowam pocałunku Twego smaki.
    Pozostawiasz na mych ustach wiatr i góry, górskie rzeki i strumienie,
    magię barw i wszechkolory wlewasz we mnie Swoim tchnieniem.

    O przecudna moja Damo, nie opuszczaj mnie na długo,
    i przepełniaj moje ciało, swego ciała żywą strugą.
    Maluj w sercu mym obrazy krain pięknych i przestrzeni,
    niech nic wielkiej mej ekstazy znów w codzienność nie zamieni.

    Mógłbym tutaj tak bez końca, prawić o tej wielkiej mej miłości,
    która zawsze mnie zabiera stąd do marzeń i wieczności.
    Żeby jednak każdy wiedział, jakaś piękna i wspaniała,
    z przyjaciółmi się podzielę złotym blaskiem Twego ciała.

    Wszyscy, którzy dziś tu zajrzą, mają przeogromne szczęście,
    gdyż przy sercu dzisiaj noszę, przecudowne Twoje zdjęcie.
    Bez zazdrości Twe oblicze oddam światu na Twą chwałę,
    może innym będą dane pocałunki tak wspaniałe?


    Nie pozostaje mi teraz nic innego, jak przedstawienie mojej ślicznoty :D

    http://www.capetowndailyphoto.com/wp-content/uploads/2009/06/benriach_whisky_img_55161.jpg

    Mam nadzieję, że potencjalny czytelnik moich wyznań potrafi się śmiać.

    Pozdrawiam bardzo serdecznie!

    PS Link proszę skopiować i wkleić gdzie trzeba :)
  • PS
    Chciałem zastosować trick z wklejaniem linku, ażeby uzyskać efekt niespodzianki, ale coś mi nie wyszło.
    Mam jednak nadzieję, że pomimo wszystko ktoś się uśmiechnie!
  • PS II
    W przedostatniej zwrotce w pierwszym wersie słowo "wielkiej" jest zbędne.
    Nie ma w komentarzach możliwości korekty, tak więc przepraszam za to.
  • @Moherowy 22:06:33
    zgadzam się, że wyraz -wielkiej- jest zbędny,
    zwłaszcza zaś
    w odniesieniu do załączonego zdjęcia ,
    na którym pojemność "ONEJ" lubej i złocistej
    nie jest dojmująca........
    pozdrówko;))))
  • @Moherowy 22:06:33
    Piękna i nęcąca ta Pani twego serca :))))
  • @Samanta 23:11:06
    pozdrówko;)))
  • @HKM 23:11:01
    Czasami też i mi jawiła się anorektyczką :D

    Pozdrawiam!
  • @Samanta 23:11:06
    Przede wszystkim smakowita :)
  • @Moherowy 22:06:33
    Nawet nie wiesz jaką podnietę we mnie wzmogłeś
    tym smakowaniem, całowaniem...
    Już na brzegu pucharu uwiodłeś
    me zmysly tą złocistą strugą... słów..., polewaniem...
    Jeszcze bulgoczą me żądze,
    A rozkosz podniebienia rozlewa się drżaco po ciele...
    Jeszcze kryształowych witrażach ta kropla iskrzy się i nęci.
    Nawet nie wiesz, wlaśnie teraz oddałabym się bezpamięci,
    by czuć lodowaty hasust, ten łyk rozkoszy, mój złocisty aniele

    zakorkowany w butelce.
  • @Moherowy 21:58:38
    PS - dziękuję Ci Moherowy za smakowity i orzeźwiający wiersz /wraz załącznikiem/.
    Trochę zmusiłeś mnie do zmiany nastroju i do sklecenia czego w odpowiedzi.
    Wlaśnie łazikowalam w sieci, byłam na blogu Leszka Zulińskiego i dowiedzialam się, że zmarł Krzysztof Gąsiorowski, poeta.
    Smutno mi, i niech Mu lekka ziemia będzie i wybaczam Mu, że stopował swych przyszłych konkurentów.
    Niestety, mój barek jest pusty.
    Dobranoc.
  • @Tatarka 23:54:17
    Cieszę się, że wzbudziłem uśmiech, bo przyznam, ze miałem pewne obawy :)
  • @Moherowy 00:05:18
    i tu jesteś, a ja Cię gonię po blogu jak kotka mysz.
    A sen a kysz ! pierzchnął jak mysz
  • @Tatarka 00:10:56
    Ano tu jestem, bo ostatnio jakąś awersje do politykowania poczułem, a to chyba dlatego, że ludzie nie bardzo chcą zrozumieć, co się dzieje wokół nich.
    Co natomiast do pierzchających myszy, do do mnie własnie Orfeusz puka :)
  • @Tatarka 00:02:31
    Ubolewam nad śmiercią, choć przyznam, że nie znałem Pana K.Gąsiorowskiego-pokój Mu wieczny.

    Tak się składa, że i mój barek jest pusty, a ostatnią schadzkę z "Oną" miałem chyba z półtora roku temu.
    Nie to żebym się odkochał, ale jakoś niektóre śrubki w moim mechaniźmie się poluzowały.
  • @Moherowy 00:37:11
    Nie, oj nie! To „a kysz” było do snu. Rankiem tu przybiegłam by skasować ów wpis z myszą, z obawy, że weźmiesz go za aluzję. Niestety, Ty jeszcze do głębokiej nocy buszowałeś po blogu.
    Orfeusz tu nie pojawił się, a może Ty z nim się utożsamiasz? Orfeusz jako syn Kalliope, z urodzenia obdarzony talentami /tak jak Ty!/ do śpiewu i rymowania, po swej matce muzie, rzewnie opłakiwał śmierć ukochanej… Eurydyki, lecz Twa luba /zerkam na załączone zdjęcie/, Twa luba ma inny kształt, deko, mało kobiecy.
    Śp. Krzysztof Gąsiorowski przez całe swe życie literackie zahaczony był w strukturach Związku Literatów Polskich. Czasy po stalinowskie nie pozwoliły mu być krystaliczną postacią /patrz: książka Siedleckiej o literatach w PRL-u/. Co by nie mówić jako poeta był nietuzinkowy. Ostatnie laty srodze ukarany – bo przemilczany przez czytelników. Niebawem powróci na półki księgarskie.
  • @Tatarka 07:21:46
    Tatarko, chodziło mi oczywiście nie o Orfeusza, a o Morfeusza i chyba ten drugi był przyczynaąmojej pomyłki za którą serdecznie przepraszam.
  • @Moherowy 10:47:23
    Witaj Moherowy, już południe, mara senna mnie nie dopadnie,
    i ani Orfeusz, ani Morfeusz w sny się me nie wkradnie.

    Co dziś śniłam? nie pomnę, ale chyżo się ze snu wyplątałam
    Bo na blogu zamieszczone zdjęcie i wiersz - mnie nęciły.

    I przeistoczonego Morfeusza w lubego - nie poznałam.
    Mam szanse w tę nockę i pragnę by obaj naraz się przyśnili.
  • @Moherowy 21:55:58
    :)))))))
  • @Tatarka 11:51:16
    Świetne te Wasze (Twoje z Moherowym)"rozmówki". :)) Pyszne!
  • @AnnaZofia 19:53:01
    Oj tam! takie ble ble, stara baba mam dużo do plotkowania
  • Hulanki i swawole na koniec karnawału :)
    Zamoczywszy usta w onej ;)
    rzeknę słówko lub dwa...

    Najbardziej z Twojego wiersza Tatarko podoba mi się ta jego część:

    "Gdybyś mnie spotkał w drodze do ślubu,
    A ja byłabym kamieniem i wpadła ci do buta,

    Czy poszedłbyś dalej raniąc stopę? Poszedłbyś dla zguby?"


    Co stałoby się, gdyby wyjął kamień z buta?
    Wyrzuciłby go, czy odrzucił małżeński stan?

    Zapachniał mi jaśmin, słyszę skrzypienie pióra... To w poezji lubię.

    Pozdrawiam serdecznie!
  • @Imaginacja 14:58:42
    oj! smakujesz poezję jak wyrafinowany smakosz wina.
    A upija się słowem choć już post.
    Imaginacjo, jesteś wyczulona na rzeczy istotne.
    Miło mi gościć się.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

ULUBIENI AUTORZY

więcej